INTERIA.PL - Portal internetowy

medserwis

Pochrupmy sobie. Tylko, co i jak?

lekarze specjaliści > Pochrupmy sobie. Tylko, co i jak?

Warto wiedzieć

Pochrupmy sobie. Tylko, co i jak?

medserwis.pl
Instynktownie sięgamy po przekąski, przy jedzeniu których słyszymy chrupanie. Skąd to się bierze? Otóż uruchamiają się atawistyczne mechanizmy. Poczucie bezpieczeństwa naszym przodkom zapewniała żywność chrupiąca, czyli świeża. Przecież nie mieli lodówek, a każdy kawałek pokarmu był cenny. Obecnie ten dźwięk pojawia się najczęściej przy jedzeniu niezdrowych przekąsek.
Polacy sięgają po: paluszki, precle, chipsy, solone orzeszki i ciasteczka.

Dlaczego i kiedy podjadam?
Z przeprowadzonego badania opinii publicznej TNS OBOB wynika, że głównymi powodami sięgania po słone przekąski są: uczucie głodu, chęć sprawienia sobie przyjemności i przegryzienia czegoś między posiłkami oraz rozładowanie napięcia. Najczęściej sięgamy po nie podczas oglądania telewizji i spotkań towarzyskich. Chrupanie towarzyszy nam również w trakcie odpoczynku i czytania, podczas pracy i w trakcie uczenia się. W różnych sytuacjach stresowych (np. rzucaniu palenia) chrupiące przekąski mogą nas pochłonąć zupełnie bez naszej wiedzy. Jak się zacznie „to dopiero dno może nas zatrzymać”. Dlatego zwracanie uwagi na to, co robimy i świadomość pułapek są tak istotne, bo pomagają nam radzić sobie z instynktami, w które zaopatrzyła nas ewolucja. Jedząc regularne posiłki co najmniej 4 razy dziennie nie doprowadzimy do „wilczego głodu” i niekontrolowanego podjadania. Żołądek będzie mógł odpocząć, przerwa między posiłkami powinna trwać 3 – 4 h natomiast w nocny (według niektórych specjalistów) nawet 12 h. Na szczęście mamy mnóstwo smacznych i zdrowych przekąsek, po które przede wszystkim powinniśmy sięgać. Najcenniejsze są surowe warzywa chociażby świeża, lubiana przez nas marchewka. Coraz częściej pojawiają się one na spotkaniach towarzyskich i w naszym codziennym menu. Ciekawostką jest, że pozytywne przekąski potrafią nas równie mocno pochłonąć, jak i te słusznie piętnowane chipsy i paluszki. Wydawać by się mogło, że chipsy są stare jak cywilizacja a tymczasem w naszej rzeczywistości są bardzo krótko. Dzięki sprawnej reklamie, wykorzystaniu naszych ludzkich słabości, odpowiedniej kombinacji chrupkiej struktury i wciągających smaków tak mocno zakorzeniły się w naszym życiu. Świetnych i dobrych dla zdrowia alternatyw jest bardzo dużo. Przede wszystkim wspomniane wcześniej surowe, kolorowe warzywa. Możemy po nie sięgać bez ograniczeń, bo dostarczają niewiele kalorii a za to dużo witamin, minerałów i zdrowego błonnika. Nasze rodzime świeże owoce oraz cytrusy będą doskonałymi deserami. Cieszy coraz większa świadomość konsumentów w wyszukiwaniu takich alternatyw. Dzięki blogom kulinarnym znajdziemy przepisy na smaczne chipsy z buraka, jabłek czy jarmużu. Znajomych możemy zaskoczyć naszą kreatywnością w samodzielnym przygotowywaniu posiłków jak też uprawą kiełków roślin strączkowych czy słonecznika. Taka uprawa jest prosta, nie wymaga wiele czasu a da nam dużo radości i witamin. Korzystajmy więc z naszej pomysłowości, uważności i świadomości.

Tekst: mgr Agnieszka Czuchryta
dietetyk i specjalista ds. żywienia dzieci i dorosłych
Centrum Medyczne MML

 

Polityka plików "cookie":

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.