INTERIA.PL - Portal internetowy

medserwis

Przełom w leczeniu żylaków kończyn dolnych

lekarze specjaliści > Przełom w leczeniu żylaków kończyn dolnych

Przełom w leczeniu żylaków kończyn dolnych

medserwis.pl
Cyjanoakrylowy klej tkankowy Wywiad z Prof. dr hab. n. med. Markiem Maruszyńskim


Od kilkunastu lat klasyczne, operacyjne metody usuwania żylaków są z bardzo dobrym efektem zastępowane przez metody endowaskularne. Ich przewagę stanowi ambulatoryjny charakter, brak znieczulenia, brak blizn i natychmiastowy powrót do codziennej aktywności. Po sukcesie metod termicznych takich jak laser, fale radiowe, ablacja mechaniczno-chemiczna czy parą wodną, pojawił się nowy system zamykania żylaków z wykorzystaniem kleju tkankowego.

Dlaczego klej?

Właściwości adhezyjne klejów cyjanoakrylowych oraz ich elastyczność i bakteriostatyczność znane są od lat. Zsyntetyzowane po raz pierwszy w 1949 r., w medycynie pojawiły się w latach 60. XX w. jako alternatywa dla szwów chirurgicznych w zamykaniu ran. Początkowo stosowano je w chirurgii ogólnej, w operacjach narządów miąższowych, w uszczelnianiu szwów naczyniowych zszywanych naczyń, a także przewodów żółciowych itp. Kleje cyjanoakrylowe spotkamy następnie w wielu innych zabiegowych dziedzinach medycyny, tj. okulistyka, laryngologia czy ginekologia. Zastanawiające jest, że znane i stosowane w chirurgii od ponad 50 lat kleje tkankowe, tak późno pojawiły się w leczeniu żylaków – mówi w rozmowie ekspert, prof. dr hab. n. med. Marek Maruszyński, specjalista chirurgii ogólnej, onkologicznej i naczyniowej, współpracujący m. in. z Centrum Kompresjoterapii Thuasne. Pierwsze badania doświadczalne pochodzą z Chin (2006 r.) i z USA (2011 r.), natomiast pierwszy zabieg klejenia niewydolnej żyły odpiszczelowej u człowieka wykonano w 2013 r., zaledwie 4 lata temu.
To, co wyróżnia leczenie niewydolnych żył z użyciem klejów tkankowych, to możliwość wykonania takiego zabiegu w trudniejszych sytuacjach klinicznych, kiedy inne metody nie byłyby wskazane. Wystarczy wymienić obrzęki limfatyczne, otyłość, zaburzenia krzepnięcia czy owrzodzenia żylne. Obok niewątpliwych zalet estetycznych, jakie są skutkiem mikroinwazyjności zabiegu, „klejenie żylaków” posiada szeroki zakres wskazań medycznych. O wysokim bezpieczeństwie metody świadczą europejskie (CE) i amerykańskie (FDA) certyfikaty dopuszczające.

Zabieg w godzinę – “przychodzisz i wychodzisz”

Czas trwania całej procedury zajmuje około 40 minut. Jest realizowana ambulatoryjnie i w przeciwieństwie do metod termicznych, tj. laser, fale radiowe wysokiej częstotliwości oraz para wodna, nie wymaga nasiękowego miejscowego znieczulenia – tumescencji. Po zabiegu chory jest całkowicie sprawny i może powrócić do codziennej aktywności niemal natychmiast, a z zachowaniem należnych proporcji można nawet mówić o „lunch time procedure”. „Sklejanie“ niewydolnych żylaków, podobnie jak wszystkie metody usuwające żylaki, podnosi jakość życia, zmniejsza czynniki ryzyka żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej, spowalnia postęp choroby żylakowej i nie wiąże się z koniecznością zastosowania odzieży uciskowej. Zdaniem eksperta, metoda wymaga oczywiście wieloletnich obserwacji (5-10 lat) oraz rzetelnych badań naukowych – prospektywnych, randomizowanych i wieloośrodkowych zanim udzielimy jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o to, czy stanowi rewolucyjny przełom. Nie wykluczone, że następnym etapem po kleju cyjanoakrylowym będzie wykorzystanie biologicznego kleju tkankowego. Tak, jak to już miało miejsce – podsumowuje prof. dr hab. n. med. Marek Maruszyński i dodaje – historia lubi się powtarzać.

Cały wywiad dostępny dla czytelników pod adresem: http://centrumkompresjoterapii.pl/blog/

Prof. dr hab. n. med. Marek Maruszyński nauczyciel akademicki specjalista chirurgii ogólnej, onkologicznej i naczyniowej. Znacząca część naukowej i zawodowej aktywności Profesora jest związana z flebologią – interdyscyplinarnym działem medycyny zajmującym się chorobami układu żylnego. Był Prezesem Polskiego Towarzystwa Flebologicznego i jest Jego Honorowym Członkiem. Od ponad 20 lat kierował Klinikami Chirurgicznymi w Wojskowym Instytucie Medycznym („Szpitalu na Szaserów”) – ostatnio Kliniką Chirurgii Naczyniowej i Endowaskularnej. Wychowawca kilku pokoleń chirurgów. Autor licznych publikacji naukowych, wystąpień zjazdowych, wykładów oraz wywiadów.

 

Polityka plików "cookie":

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.